Technologia

Technologia

Na ratunek pszenicy ozimej

Jesienna susza w 2011 r. utwierdziła w przekonaniu rolników jak ważnym czynnikiem jest woda, której niedobór w okresie przygotowań gleby do siewu ozimin nie pozwolił na wykonanie działań w odpowiednim terminie agrotechnicznym.
Jak wiemy woda wpływa na potencjał plonotwórczy, dzięki poprawnym zabiegom uprawowym, uwzględniającym zmianowanie, nawożenie możemy ograniczyć straty wody. Ale kiedy mamy do czynienia z „psikusami” pogodowymi jesteśmy bezradni. Rewelacyjnie zaczęła się jesień, piękną słoneczną pogodą o wysokiej temperaturze, ale kiedy okazało się, że sytuacja na polach uprawnych z braku opadów robi się wręcz tragiczna rolnicy, którzy dotrzymali optymalnych terminów siewu pszenicy oraz ci, którzy siali później, zaczęli obserwować zasiewy zbóż. I co się okazało; deficyt wody w glebie przyczynił się do powolnych i nierównych wschodów, na plantacjach zakładanych najwcześniej wystąpiło nasilenie chwastów, na wielu plantacjach można było zauważyć objawy chorób grzybowych, mączniaka prawdziwego, septoriozy liści i rdzy brunatnej. Spadki temperatury poniżej 0oC ograniczyły pobieranie składników pokarmowych i osłabiały rośliny, dlatego pszenica ozima w stan spoczynku zimowego na terenie Małopolski weszła w fazie początku krzewienia oraz w fazie1-3 liści tam gdzie siew był po kukurydzy i występował niedobór wilgoci.
 Na wiosnę takie plantacje ponownie należy zlustrować i ocenić kondycję roślin. Jeżeli obsada roślin wyniesie mniej niż 150 roślin/m2, plantację należy uznać do likwidacji. Natomiast, gdy uprawa jest po prostu słaba zastosowanie nawożenia azotowego poprawi kondycję roślin. Od nawożenia azotowego zależy liczba źdźbeł i obsada kłosów a w konsekwencji plon = (liczba kłosów x liczba ziaren x masa1000 nasion). Z uwagi na: suszę glebową, słabo rozwinięty system korzeniowy i stres związany z niskimi temperaturami w okresie jesiennym, pobieranie składników w tym czasie było niewielkie. Dlatego wiosenne uzupełnienie nawożenia azotowego jest konieczne.
Zboża z 1 t ziarna i odpowiednią ilością słomy pobierają: 12 kg fosforu, 22 kg potasu, 3 kg magnezu azotu od 25 kg- żyto do 30 kg – pszenica.
Nawozy azotowe najlepiej stosować w dawkach dzielonych.
 Wiosną przy dwóch dawkach, zaleca się pierwszą dawkę w ilości 30 kgN/ha(ok. 60% wyliczonej łącznej dawki), przed ruszeniem lub podczas ruszenia w postaci saletry amonowej ( w niskich temperaturach łatwo przyswajalna). Drugą dawkę azotu należy zastosować po dwóch tygodniach od pierwszej w fazie początek strzelana w źdźbło ok. 40 % całkowitej dawki azotu. Przy stosowaniu trzech dawek nawożenia azotowego, pierwszą zastosujemy przed ruszeniem wegetacji (40%), drugą w fazie początek strzelania w źdźbło- wyczuwalne pierwsze kolanko (40%), trzecią dawkę w fazie kłoszenia (20%)
Przeciętna dawka azotu pod pszenicę ozimą to 150kgN/ha.
Przy ustalaniu dawek azotu bierzemy pod uwagę obsadę roślin na plantacji. Jeśli jest ona duża – ponad 350 roślin/m2, wtedy dawka azotu w pierwszym terminie nie powinna przekraczać 50 kg N/ha. Gdy natomiast jest ona zbyt mała - poniżej 350 roślin/m2, wtedy należy zastosować 70 - 100 kg N/ha.
W nawożeniu zbóż nie powinno stosować się jednorazowo więcej jak 60 kg N/ha.
W trudnych warunkach atmosferycznych i stwierdzeniu niedoboru składników pokarmowych, alternatywą nawożenia azotowego oraz uzupełnieniem mikroelementów jest nawożenie dolistne, które można stosować łącznie ze środkami ochrony roślin zgodnie z zaleceniami IOR.


Dorota Paczyńska