Technologia

Technologia

Alternatywne kierunki użytkowania owiec - wykorzystanie owiec w charakterze żywych kosiarek do pielęgnacji wałów przeciwpowodziowych

Okres świetności polskiego owczarstwa przypadał na lata osiemdziesiąte, kiedy Polska posiadała pogłowie sięgające 5 mln sztuk. Kryzys ekonomiczny, w tym przemiany ustrojowe, załamanie się rynku wełny i jagniąt rzeźnych, inflacja, wzrost kosztów produkcji sprawił, że po roku 1987 po raz pierwszy zaobserwowano początkowo niewielką tendencję malejącą, a następnie lawinowy spadek liczby owiec. Owczarska bessa wyhamowała dopiero na poziomie 300 tys. sztuk w 2003 r. W roku 2012 Polska dysponowała stadem sięgającym zaledwie 219 tys. sztuk owiec, co wyraźnie kontrastuje ze stanem populacji owiec we Francji – 7,5 mln szt., Włoszech – 7 mln szt., Wielkiej Brytanii 23 mln szt., czy najbliższych sąsiadów: Węgier 1,15 mln szt., Niemiec 1,6 mln szt. Pogłowie owiec w przedstawionych gospodarkach cechuje lekka tendencja spadkowa, w żadnym jednak z zaprezentowanych krajów, spadek liczby owiec nie był tak dramatyczny jak w Polsce. Nawet u naszych najbliższych sąsiadów w Niemczech, które w latach osiemdziesiątych dysponowały podobnej wielkości stadem.
Krajowe owczarstwo nie wytrzymuje wolnorynkowej konkurencji. Niska opłacalność chowu spowodowana jest obok czynników hodowlanych (takich jak nieodpowiednia struktura rasowa, niskie wskaźniki reprodukcji) przede wszystkim brakiem wewnętrznego ustabilizowanego rynku na mięso, mleko i inne produkty uzyskiwane od owiec. Powodem niskiego zainteresowania takimi produktami w naszym społeczeństwie jest brak tradycji ich spożywania. Wysoka wartość odżywcza i prozdrowotna mleka i mięsa owczego, a także szerokiej gamy przetworów jest wciąż niedostatecznie wypromowana wśród konsumentów.
Należy również pamiętać, że hodowla owiec to nie tylko wynik ekonomiczny. To również piękne tradycje, niepowtarzalny folklor i unikalna kultura pasterska nadająca charakter górskim i podgórskim miejscowościom, zwiększając tym samym ich atrakcyjność turystyczną.
Wszystkie te walory owiec przemawiają za podjęciem usilnych starań celem zachowania drastycznie spadającego pogłowia zwierząt trawożernych. W realiach naszej gospodarki konieczne jest upowszechnienie alternatywnych kierunków użytkowania owiec, których można wymienić co najmniej kilka. Zwiększenie możliwości wykorzystania owiec powinno przyczynić się do poprawienia kalkulacji ekonomicznej związanej z chowem i hodowlą tych cennych zwierząt.

Jednym ze sposobów nieprodukcyjnego wykorzystania owiec jest wypasanie wałów przeciwpowodziowych. Zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem przepędzenie zwierząt przez obwałowania jest zabronione, chyba, że uzyska się zgodę właściwego miejscowo marszałka województwa. Są jednak opinie, że ten rygorystyczny przepis nie jest w pełni uzasadniony, zwłaszcza w przypadku małych zwierząt trawożernych takich jak owce czy kozy. W opinii wielu polskich badaczy, wypas zwierząt o stosunkowo małej masie może służyć umocnieniu obwałowań i grobli. Stosowana obecnie na masową skalę pielęgnacja mechaniczna jest kosztochłonna, a w wielu miejscach nieskuteczna, co potwierdzają wyniki raportu Najwyższej Izby Kontroli, gdzie czytamy: "połowa wałów przeciwpowodziowych w województwie małopolskim nie gwarantuje bezpieczeństwa. Szczególne zaniedbania dotyczą utrzymania i konserwacji potoków i strumieni. W 2008 r. właściwie utrzymywano zaledwie 7% potoków i strumieni na terenach rolnych w województwie małopolskim (...), mimo że do największych strat w ubiegłych latach (ponad 80%,) doszło właśnie w wyniku m.in. wylania cieków rolnych."
Na podstawie tych informacji i w powiązaniu z faktem drastycznie spadającego pogłowia zwierząt trawożernych pojawiło się pytanie czy możliwe będzie wykorzystanie do wykaszania wałów owiec. Zwierzęta te od lat sprawdzają się jako „inteligentne, wielozadaniowe i ekologiczne kosiarki”.
W związku z powyższym - Małopolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Karniowicach rozpoczął nowy projekt badawczo – wdrożeniowy pn. ”Analiza wykorzystania małych zwierząt trawożernych do innowacyjnego, naturalnego utrzymania obwałowań przeciwpowodziowych we właściwym stanie”. Przygotowując podstawę do realizacji małopolskiego programu wsparcia dla hodowców owiec utrzymujących we właściwym stanie wytyczone obszary wałów i międzywałów - zaplanowaliśmy we współpracy z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie 3 letnie badania naukowe, które mają odpowiedzieć na pytanie czy zastosowanie naturalnych metod pielęgnacji obiektów obrony przeciwpowodziowej będzie lepsze i tańsze od mechanicznego koszenia? Pod uwagę wzięliśmy takie parametry jak zmianę zadarnienia, struktury gleby, składu botanicznego roślinności porastającej wał, zmianę populacji szkodników drążących nory i jamy. Wymienione czynniki w istotny sposób przyczyniają się do całościowej wytrzymałości wału na napór wód powodziowych. Ponadto, chcemy się również dowiedzieć jaką zalecić optymalną obsadę zwierząt na jednostkę powierzchni wału oraz czy z zastosowaną metodą wiąże się ewentualne zagrożenie dla środowiska naturalnego. Inicjatywa została opracowana w odpowiedzi na wniosek Komisji Rolnictwa i Modernizacji Terenów Wiejskich Sejmiku Województwa Małopolskiego dotyczący polityk „innowacyjnego, naturalnego utrzymania stref wałowych”. Terenem badawczym są wały przeciwpowodziowe na potoku Gróbka w miejscowości Krzeczów k/Bochni, na których jest wypasane stado 30 owiec rasy polska owca górska.
Jeśli wyniki badań okażą się obiecujące, kolejnym etapem będzie przygotowanie systemowego wsparcia dla rolników posiadających gospodarstwa w pobliżu rzek i potoków, chcących zajmować się utrzymaniem wybranych odcinków obwałowań poprzez prowadzenie na nich wypasu. Do tego celu planuje się zagospodarować środki do tej pory przeznaczone na mechaniczne koszenie.
Projekt w pierwszym roku finansowany jest z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Badania są w toku, a szczegółowe informacje o przedsięwzięciu są dostępne w serwisie internetowym: www.owcenawaly.pl.


Piotr Sendor