Technologia

Technologia

Najwięksi dostarczą wszystko? Nowa transakcja AGCO

 

ARTYKUŁ  SPONSOROWANY
__________________________

Główni producenci maszyn rolniczych wciąż dążą do tego, by mieć w swojej ofercie wszystkie najważniejsze maszyny niezbędne do uprawy roślin i hodowli zwierząt. Ostatnio koncern AGCO, do którego należy Massey Ferguson, Fendt, Valtra i Challenger ogłosił zakup działu maszyn zielonkowych Lely.
Dzięki tej transakcji AGCO może rozszerzyć swoją linię maszyn zielonkowych, która już obejmuje prasy do dużej kostki produkowane we własnej fabryce w Hesston (Kansas, USA), a także kosiarki, przetrząsacze i zgrabiarki wytwarzane w zakładach Fella w Feucht (Niemcy), która została kupiona w 2010 r. wraz z fabryką kombajnów Laverda od tego samego właściciela – ARGO. Według komunikatu AGCO produkowane obecnie kosiarki, przetrząsacze i zgrabiarki Lely prawdopodobnie będą stopniowo wycofywane na korzyść produktów Fella, lecz zakup da AGCO własną linię pras rolujących – wcześniej koncern zaopatrywał się w nie u Kvernelanda. Lely już wcześniej zaprezentował prototyp prasy rolującej o ciągłym cyklu pracy.
Zakup Lely daje także AGCO dostęp do linii przyczep samozbierających, Koncern przedstawił wprawdzie własny prototyp (Fendt Cargoliner), lecz jeszcze się okaże, czy stabilna już linia Lely, opracowana na podstawie zakupionej przez siebie wcześniej technologii Mengele, zapewni łatwiejszy i bardziej opłacalny dostęp do rynku poprzez sprawdzone maszyny.
Ten ruch przypomina zeszłoroczną transakcję pomiędzy CNH Industrial i DLG, właścicielem Kongskilde Industries, gdy ten pierwszy wykupił działy maszyn do prac polowych drugiego (uprawowe i zielonkowe), podczas gdy DLG pozostał właścicielem działu maszyn i urządzeń do przechowywania ziarna. Z kolei w 2012 r. japońska Kubota kupiła całe linie maszyn uprawowych i zielonkowych Kverneland.
Sprzedaż działu maszyn polowych nie oznacza końca Lely na rynku maszyn rolniczych. Kilka lat temu firma zaczęła się restrukturyzować, wyprzedając linie maszyn uprawowych, by skoncentrować się na maszynach związanych z hodowlą zwierząt: maszynach zielonkowych, sprzęcie do zautomatyzowanego dojenia, przechowywania i transportu mleka. Teraz maszyny do hodowli zwierząt, np. do zadawania paszy czy usuwania obornika, są rdzeniem oferty Lely, a firma zapowiada dalsze badania i rozwój nowych pomysłów zastosowania robotyki w rolnictwie.
Te wydarzenia ukazują wynikające z nich dwa trendy. Po pierwsze, producenci ciągników, którzy wywierają największy wpływ na wielu dealerów sprzętu rolniczego, dążą do zaopatrywania ich w jak najwięcej kluczowych rodzajów maszyn poszukiwanych przez rolników. Dzieje się tak nie po raz pierwszy – w latach 70. i 80. niektórzy producenci traktorów również oferowali szeroki wachlarz produktów, zanim skupili się na tym, co przynosiło im największy zysk, czyli ciągnikach, kombajnach i niektórych innych maszynach takich jak prasy.
Drugi zaobserwowany trend to rozdział sieci sprzedaży maszyn rolniczych na dwa poziomy: autoryzowanych dealerów wielkich producentów ciągników oraz pozostałych, specjalizujących się w określonej rodzinie produktów, np. dojarkach i zbiornikach na mleko, maszynach uprawowych i siewnikach, opryskiwaczach lub pomieszczeniach do przechowywania i suszenia ziarna. Ekspansja dużych koncernów i specjalizacja mniejszych wydaje się daleka od zakończenia.